Józef Siwicki

Mieszkańcy Kętrzyna poźegnali na zawsze Józefa Siwickiego, który zmarł 7 września 1987 r., z zawodu nauczyciela, ochotnika Ludowego Wojska Polskiego, długoletniego podinspektora Wydziału Oświaty i Wychowania w Kętrzynie, sekretarza ZFłP, członka ZBoWiD.

Józef Siwicki urodził się w 1925 r. na Wileńszczyźnie, gdzie spędził swoje dzieciństwo i lata młodzieńcze. Wczytując się w dzieje jego młodości, w rytm jego nauki i pokonywanych trudności, zawsze uderza nieoceniona dokładność tej zdumiewającej osobowości. Juź w latach swej młodości był obecny tam, gdzie dokonywał się zapis najnowszej historii Polski. Pragnął mieć swój udział w walce z okupantem niemieckim. Uwaźał, źe kaźdy musi mieć swój wkład w tę walkę, musi wziąć część brzemienia na siebie. Swój dobrowolny udział w walce traktował w tamtych czasach jako patriotyczny obowiązek.

Po zakończeniu działań wojennych uzupełniał wykształcenie i podjął pracę w.charakterze nauczyciela w szkolnictwie bartoszyckim. W 1952 r. przeniesiony został do Kętrzyna na stanowisko podinspektora Wydziału Oświaty i Wychowania w Kętrzynie i zaczął od podstaw organizować nasze szkolnictwo, nie szczędząc przy tym sił, ani czasu, ni zdrowia. Zawsze słuźył pomocą nowo zatrudnionym nauczycielom, którzy jeszcze nie mieli wymaganych w szkolnictwie kwalifikacji.

W 1964 r. przeniesiony został na stanowisko zastępcy dyrektora Liceum Ogólnokształcącego im. W. Kętrzyńskiego w Kętrzynie, gdzie pracował do 1981 r. Pamiętamy lata, kiedy kierował wszystkimi doniosłymi sprawami liceum. Do tej społecznie uźytecznej roli był wszechstronnie przygotowany.

Z wyboru pełnił funkcję wiceprezesa Miejskiego Oddział ZNP, do którego naleźał od 1974, a kiedy zdrowie juź mu nie pozwalało na efektywną pracę z młodzieźą w szkole, przeszedł w 1981 r. na emeryturę i na etat w ZNP, wkładając w tę pracę całą swoją pasję. Życzliwy, ujmujący sposób bycia zjednywał mu przyjaciół wśród nauczycieli i pracowników oświaty. Chyba wszyscy, którzy go znali, mogą poświadczyć, źe byt człowiekiem prawdy. Mógł zawsze kaźdemu spojrzeć prosto w oczy. Zawsze utrzymywał kontakty z młodzieźą, pracował w Szkole Podstawowej nr 4 i w Technikum Hodowlanym. Choć w 1981 r. przeszedł na emeryturę i mógł korzystać z wypoczynku, nigdy jednak w pełni tego nie korzystał. Spotykał się z nauczycielami, chętnie słuźył im radą, źyt problemami szkół. Nigdy teź nie podkreślał swoich zasług, obca mu była skromność na pokaz, takim byt naprawdę. Józef Siwicki byt uosobieniem pracowitości, poświęcenia i źyczliwości w kontaktach międzyludzkich.

Władze oświatowe w pełni doceniły jego wkład pracy w dzieło wychowania młodego pokolenia, jak i wielkie zaangaźowanie społeczne. W 1974 r. otrzymał Krzyź Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, wcześniej - Złoty Krzyź Zasługi, Złotą Odznakę ZNP, odznakę "Zasłuźony dla Warmii i Mazur".


Przyjaciele




<--powrót
Losowe zdjęcie

Statystyki

odwiedziło nas:

gości
dzisiaj jest




Znane, mniej znane




Legendy, konkursy, bajki ...